Zdarzyło nam się, tu na Wiktorówkach, żyć w wyjątkowych czasach.

Mija już 150 lat od momentu, gdy w 1861 roku w okolicach Rusinowej Polany, małej Marysi objawiła się Matka Boża. Trzeba powiedzieć, że Objawienie to, po ludzku, w żaden sposób nie jest wyjątkowe. Nie odbyło się w jakichkolwiek nadzwyczajnych warunkach; mgła, zgubione zwierzęta, płacz i dezorientacja. Tym właśnie to miejsce, a nade wszystko samo Objawienie jest wyjątkowe. Dziś, gdy zwyczajność jest nadzwyczajna, a normalność ekstrawagancją… Potrzebuje na nowo: oddalić mgłę, odnaleźć to co wymaga mojej troski, zostawić smutek i przestać się bać.